#36 / ja / księga / jestem: {akcja}
Przydałoby się zamknąć ten blog. Tyle wspomnień.

niedziela, 25 stycznia 2009 / 16:03:37
komentarze [0]

. . . . . . . . . . . . . .

3 lata. Ponad 1000 dni, a każdego dnia myśli o Was. Wierzę, że jest Wam tam dobrze. Do zobaczenia!

wtorek, 30 września 2008 / 18:01:48
komentarze [0]

. . . . . . . . . . . . . .

Nowości u mnie jest cała masa. Studiuję - to akurat tak samo, tylko bardziej przywykłam do tego studenckiego trybu działania, pomagam - przez studia, zaiste, mam troszkę mniej czasu na Maltę, ale jakoś się wyrabiam, życie - tak to Barabara mówi - przyszła powódź po suszy. Ciekawe kiedy woda opadnie ;) W każdym razie wszystko idzie w dobrych kierunkach (bo raczej jednym kierunkiem nazwać tego nie można) i mam nadzieję, że te kierunki będą miały jakiś punkt wspólny. Pozdrawiam kochani :*

wtorek, 29 kwietnia 2008 / 19:28:14
komentarze [1]

. . . . . . . . . . . . . .

Wesołych , spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech pokój zagości w Waszych domach i sercach :):*

poniedziałek, 24 grudnia 2007 / 12:04:21
komentarze [0]

. . . . . . . . . . . . . .

Studia to najpiękniejszy czas w życiu człowieka! Się dzieje się ;)

niedziela, 21 października 2007 / 12:53:34
komentarze [0]

. . . . . . . . . . . . . .

To już 2 lata. Obudziłam się dziś o 6.48. Nie mogłam oddychać...

Monika [*]
Karolina [*]
Sebastian [*]
Gosia [*]
Asia [*]
Justyna [*]
Marysia [*]
Monika [*]
Karolina [*]
Krzysiek [*]

niedziela, 30 września 2007 / 22:42:25
komentarze [0]

. . . . . . . . . . . . . .

Po pielgrzymce, po górach, a przed rokiem akademickim :) Może od początku.

Na pielgrzymce było mmm busi dać! :* Po prostu niesamowicie. To była zdecydowanie moja najlepsza pielgrzymka, pod praktycznie każdym względem. Poznałam masę cudownych osób (EC:*) przeszłam najwięcej ze wszystkich lat (zjechałam przepisowe 2 razy, z czego raz z medykiem, co liczę jako pracę ;) ). We wtorek urządzamy spotkanie po-pielgrzymkowe, więc mnóstwo wspomnień, śmiechu i zabawy gwarantowane :)

Góry - to jest zdecydowanie najcudowniejsze miejsce na świecie. Jak ja kocham Zakopane! Naprawdę :) Szkoda tylko, że byliśmy tam tak krótko. Ale za rok oby udało się spędzić z Giewontem przynajmniej tydzień.

A co do roku akademickiego... No co mam powiedzieć? Czekam z niecierpliwością ;)

Pozdrawiam i życzę miłego końca wakacji!

niedziela, 26 sierpnia 2007 / 16:06:47
komentarze [1]

. . . . . . . . . . . . . .

Wykształcona średnio pełnie studentka to ja! Tak, kochani. Po miliardzie przygód, wesołych i ciekawych i tych całkowicie zbędnych mogę z czystym sumieniem powiedzieć - jestem studentką! Tak :) Odważnym kierunkiem okazało się Ratownictwo Medyczne na Akademii Medycznej Białystok. Oto co napisali dziś popołudniu na moim koncie rekrutacyjnym:

"Uzyskana liczba punktów w postępowaniu rekrutacyjnym: 233

Został(a) Pan(i) zakwalifikowany(a) na wstępnej liście przyjętych na studia na I rok studiów w Akademii Medycznej w Białymstoku. "

Ale i tak przeczytałam to dopiero teraz, bo na AMB pojechałam osobiście. Z Efcią. Moim Dobrym Duszkiem. Popłakałam się co prawda troszkę, ale to wszystko z radości. Tylko i wyłącznie :)

Tak poza studiami to pewien pan się na mnie obraził, co dość znacznie mnie boli, ale widać tak ma być / drugi pan jest za miły ostatnio, co mnie irytuje, a jednocześnie ciekawi.

Ale ja już teraz studiuje... Może by tak zapomnieć o licealnych przygodach? Hm... Nie-e ;)

Za 11 dni pielgrzymka!

Trzymajcie się i do następnego! :):*

czwartek, 19 lipica 2007 / 21:32:14
komentarze [2]

. . . . . . . . . . . . . .

Wykształcona średnio niepełnie Oj! Od wieków mnie tu nie było! Ale w końcu chwilę znalazłam i piszę pare słów.

Co u mnie:
- ukończyłam I Liceum Ogólnokształcące w Białymstoku ze średnią 4.21,
- porządnie uczciłam z klasą zakończenie roku ;) ,
- wzięłam się za naukę biologii (program "dwa lata w dwa tygodnie"), chemii i fizyki,
- powolnie wróciłam do normalności po pewnym panu,
- powolnie odchodzę od normalności myśląc o pewnym panu.
Ale to dobrze dobrze dobrze! Naprawdę żyje mi się całkiem przyjemnie. Gdyby nie myśl o maturze, byłoby wręcz cudownie. Ale jeszcze kilka tygodni i wakacjujemy na całego!

Kochani, w związku z już wspomnianymi maturami, bardzo proszę w czasie od 04.05.2007 do 24.05.2007 (ze szczególnym uwzględnieniem 04, 07, 11, 15, 16, 18 i 24) o modlitwę/trzymanie kciuków/wszelakie wsparcie*.

Trzymajcie się! :) :*

poniedziałek, 30 kwietnia 2007 / 21:05:59
komentarze [5]

. . . . . . . . . . . . . .

Krótka historia studniówki Kasi G. Cóz. Odbyła się. To można po niej powiedzieć z całą pewością. Nie przeszła bez echa - to też. Poznałam świetnych ludzi i wzmocniłam więzi z innymi - owszem. Na paru się zawiodłam - a jakże. Spiłam się jak nie wiem co - także prawda. Wyniosłam pare bardzo dobrych, życiowych nauk - nie mogę zaprzeczyć. Ale nie narzekam. Sama sobie zepsułam część zabawy. Ale miałam ładną sukienkę, słodkie usta i delikatną duszę. I było dobrze :)

Piosenki na dziś:
Get Set Go - I hate Everyone i Eskobar / Heather Nova - Someone new


piątek, 26 stycznia 2007 / 21:48:26
komentarze [3]

. . . . . . . . . . . . . .

Wesołych świąt kochani! :) Tak, jak ten czas leci. Jeszcze nie tak dawno zaczynał się rok 2006, jeszcze chwile temu były wakacje, jeszcze przed momentem rozpoczynał się nowy rok szkolny, a tu już Boże Narodzenie :) Eh, czas.

Tak, czas to potwór. Ale i lekarz. Pozwala spojrzeć na wszystko z zupełnie innej perspektywy, daje nam szanse wszystko naprawić lub wszystko zostawić. Tak, czas to wybawca. Ah, te moje filozoficzne wywody :)

Wracając do sprawy. Chciałam tylko tak naprawdę złożyć życzenia: Kochani moi, niech te święta napełnią was wielką wiarą w nadzieję i miłością. Miłością w szczególności, bo przecież to ona otwiera każde drzwi i łamie wszystkie bariery. Życze Wam całej masy prezentów, wielu cudownych, radosnych i niezapomnianych chwil, z tymi, których kochacie. No, i oczywiście, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniędzy :)

sobota, 23 grudnia 2006 / 17:39:59
komentarze [2]

. . . . . . . . . . . . . .

Natura piątków. Piątek - piąty dzień tygodnia, początek weekendu, koniec szkoły, pracy.
Piątek - żal, smutek. Piątek, "gdy nie wiadomo skąd wypełza ZŁO. Zło, które bywa różnorakie. Zło, które bywa głupotą. Zło, które bywa biedą. Zło, które bywa fanatyzmem. Zło, które bywa maltretowaniem w domu żony. Zło, które jest zabijaniem. Zło, które jest łamaniem prawa boskiego i ludzkiego." <-

Piątek... Dowiedziałam się o A., ostatni "taki dzień" z W., M. śmiertelnie się na mnie obraził, dziś odzyskałam po tygodniu internet i i tak są pretensje, że siedzę... Odechciewa mi się wszystkiego... Znów wracam do czasów, w których jeden ból uciszałam drugim... To nie były dobre czasy... To były najgorsze dni w moim życiu... Ale... Czy obecne dni różnią się tak bardzo od tamtych? Gdybym wiedziała, że tak będzie, nie podejmowałabym części decyzji, a część podjęłabym wcześniej... Boże... Czasami chciałabym wiedzieć co będzie później. Czy to, co teraz przechodzę ma jakiś sens.

- Ty go po prostu kochasz!
- Najprościej mówiąc pewnie tak...


Dziś jest zły dzień. Naprawdę straszny. Jutro też nie będzie lepiej. Już teraz to wiem. Ale to nic. Idą święta, czas cudów, mówiących zwierzaków, przeprosin, życzliwości i dobrych nowin. I nowy rok, czas zmian, nadziei na lepsze, czas skończenia mojego ukochanego ilo, czas kolejnej pielgrzymki... I, choć ufam, że będzie dobrze, to nie mogę w żaden sposób się uspokoić, przestać się martwić.

chce mieć z nim dzieci
i mieszkanie na poddaszu
z veluxami
i jamnika, bo on innych psów nie lubi


Stał dziś tak blisko.... Jak kiedyś. Nie lubię tego słowa. Kiedyś.

ale nie mogę mu mówić przecież o tym, że nie umiem usnąć bez myśli o nim, bez dotknięcia listu od niego, bez piosenki, którą lubi...

Już nie wiem czy jestem postacią komiczną czy tragiczną. Ale to plan. W to trzeba wierzyć. Trzeba mieć nadzieje. I kochać. Te trzy. Będzie dobrze. Bardzo.

piątek, 1 grudnia 2006 / 21:29:37
komentarze [2]

. . . . . . . . . . . . . .

Przyszła zima. Wraz z nią śnieg. Przyszło cos więcej, łzy, smutek, brak własnego miejsca... Ciągle mi się śni. Boże, pomóż zapomnieć, proszę...

Piosenka na dziś:
Psałterz Wrześniowy - Psalm moich łez.


PS z 21 (z groszami)
Już mi trochę lepiej. Bardzo się cieszę z tego faktu. Bo jak ma być, jak nie dobrze? :)

Piosenka na wieczór:
cały Psałterz Wrześniowy :)


Panie! Ufam Ci :)

niedziela, 5 listopada 2006 / 09:49:38
komentarze [5]

. . . . . . . . . . . . . .

To już rok. Nie zapomnę... Obiecuję.

sobota, 30 września 2006 / 13:59:29
komentarze [2]

. . . . . . . . . . . . . .

Po czym poznać człowieka? Po tym, że uczy się przez całe życie. Po tym, że docenia coś w momencie tego utraty. Po tym, że walczy o przegrane sprawy. Że nie wie kiedy się wycofać, kiedy zejść ze sceny, kiedy powiedzieć "koniec", kiedy odejść, kiedy się odwrócić... Kiedy się przyznać...
Boże, pomóż mi! Pozwól mi to wszystko wytrzymać, pozwól mi uwierzyć, że nie ma przypadków, pozwól mi uwierzyć, że to był dar, a nie próba... Dar dla mnie i dla innych. Nie dla innych, w tym dla mnie. Daj mi coś, co mi pomoże. Daj mi światło. Daj mi punkt podparcia. Daj mi siłę, cierpliwość i rozum. I nigdy mnie nie zostawiaj. Bądź ze mną, tak jak teraz. Nie pozwól mi zwątpić. Dziękuję, że jesteś. Dziękuję! :)

poniedziałek, 28 sierpnia 2006 / 22:25:01
komentarze [7]

. . . . . . . . . . . . . .


Archiwum
2004
marzec (1)
kwiecień (27)
maj (11)
czerwiec (18)
lipiec (3)
sierpien (5)
wrzesień (3)
październik (4)
listopad (4)
grudzień (3)

2005
styczeń (2)
luty (3)
marzec (1)
kwiecień (1)
maj (3)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (4)
grudzień (2)

2006
styczeń (1)
luty (1)
marzec (1)
kwiecień (2)
maj (2)
czerwiec (1)
lipiec (2)
sierpien (3)
wrzesień (1)
listopad (1)
grudzień (2)

2007
styczeń (1)
kwiecień (1)
lipiec (1)
sierpien (1)
wrzesień (1)
październik (1)
grudzień (1)

2008
kwiecień (1)
wrzesień (1)

2009
styczeń (1)



Ulubieni
elizurkaaquariainfernal-girlhold-meyuki-eirisatanwiatr-sciany-jaeverblazingirl
Dodaj.

Kluby


Blog i wszystkie podstrony najlepiej oglądać w Firefoxie w rozdzielczości 1024/768, co nie znaczy, że wszystko chodzi;)


lay / devART / mylog